Śp. Ryszarda Hermana wspomina Zbigniew Łyczko
Do Zakładów Górniczych Polkowice–Sieroszowice trafił wyjątkowy zbiór archiwalnych materiałów związanych z historią barbórkowych tradycji. Przekazał je emerytowany pracownik, Zbigniew Łyczko, który odnalazł dokumenty porządkując dorobek swojego zmarłego przyjaciela z pracy – śp. Ryszarda Hermana, wieloletniego inżyniera Działu Wentylacji w ZGPS.
Śp. Ryszard Herman przez lata łączył pracę zawodową z działalnością twórczą. Sam o sobie pisał z charakterystycznym dla siebie humorem i autoironią: „Ostatecznie zakopałem się na długie lata w kopalni. Najlepszym miejscem pracy dla inżyniera górnika o duszy humanisty był Dział Wentylacji. Utrzymanie właściwej atmosfery w kopalni, a przede wszystkim wśród ludzi, było dla mnie niezłomnym wyzwaniem.”
Choć był inżynierem, z czasem – jak sam żartował – w branży górniczej skończył jako „inżynier rozrywkowy”. Pisał scenariusze karczm i biesiad, fraszki, wiersze i satyry, w których z dużą uważnością, ale i lekkością opisywał codzienność kopalni, przemiany społeczne, relacje międzyludzkie i… samego siebie. To właśnie ta uważność, poczucie humoru i dystans są dziś największą wartością pozostawionych materiałów. Zgodnie z wolą Autora, po latach wróciły one do kopalni i mają szansę znów wybrzmieć podczas kolejnych Barbórek – jako żywa część tradycji, a nie jedynie archiwalne zapisy.
Wspólną pracę i artystyczną pasję wspomina Zbigniew Łyczko, który przez lata tworzył z Ryszardem Hermanem zgrany duet. Ryszard był autorem tekstów, Zbigniew odpowiadał za rysunki i scenografię tematyczną barbórkowych karczm i biesiad. Tak wspomina ich początki:
– Z Ryśkiem Hermanem i Jankiem Rozwadowskim po raz pierwszy zetknąłem się przelotnie podczas przygotowań do Giełdowej Górniczo-Hutniczej Karczmy Piwnej w Warszawie w lipcu 1997 roku. Była to impreza towarzysząca debiutowi KGHM Polska Miedź S.A. na Giełdzie Papierów Wartościowych. Wówczas, jako pracownik ZG Rudna, zostałem oddelegowany do zespołu organizującego to wydarzenie w budynku Państwowego Instytutu Geologicznego.
Przygotowania trwały kilka miesięcy i zakończyły się ogromnym sukcesem. Wielu znakomitych gości nie mogło uwierzyć, że tak profesjonalnie przygotowaną karczmę stworzyła grupa utalentowanych amatorów – na co dzień pracowników hut i kopalń Zagłębia Miedziowego. Wtedy zrozumiałem, że spośród wielu obdarzonych artystycznie górników i hutników Rysiu Herman i Janek Rozwadowski stanowili wyjątkowo zgrany duet. Byli świetnymi tekściarzami i mieli niezwykły dar prowadzenia widowisk takich jak karczmy i biesiady.
Ponownie spotkaliśmy się w 1999 roku, gdy rozpocząłem pracę w Okręgowym Urzędzie Górniczym we Wrocławiu. Dyrektor urzędu wiedział, że przez lata w ZG Rudna współorganizowałem kopalniane karczmy piwne, odpowiadając za ich scenografię, dlatego także w nowej pracy projektowałem oprawę plastyczną wydarzeń. Tematykę karczm proponował wówczas duet Herman–Rozwadowski.

W grudniu 1999 roku motywem przewodnim była podróż pociągiem – nieprzypadkowo, bo karczma odbywała się w Sali Reprezentacyjnej Dworca Głównego we Wrocławiu. Rok później tematem były Igrzyska Olimpijskie, a miejscem wydarzenia była piękna Sala Lustrzana Akademickiego Centrum Kultury „Pałacyk”. Obie karczmy zostały bardzo życzliwie przyjęte, a goście świetnie bawili się przy skeczach, przyśpiewkach, scenkach i konkursach autorstwa Ryśka i Janka.
Od końca 2003 roku, już jako pracownik ZG Polkowice–Sieroszowice, wielokrotnie uczestniczyłem w karczmach i biesiadach prowadzonych przez duet Herman–Rozwadowski — tym razem jako widz i biesiadnik z kuflem w ręku, a nie organizator stojący za kulisami. Do dziś mam przed oczami dziesiątki scen z tych spotkań, pamiętam twarze prowadzących i organizatorów, a wśród nich śp. Ryszarda Hermana…

Szczególnego znaczenia ta historia nabiera w roku, w którym ZG Polkowice–Sieroszowice obchodzi jubileusz 30-lecia połączenia kopalń Polkowice i Sieroszowice. To dobry moment, by wracać pamięcią do przeszłości i do ludzi, którzy swoją pracą, talentem i zaangażowaniem kształtowali ten zakład. Wśród przekazanych materiałów znalazło się 18 śpiewników gwareckich, 33 scenariusze karczm i biesiad barbórkowych oraz dwa autorskie tomiki wierszy i fraszek górniczych. To zbiór unikatowy – nie tylko dokumentujący konkretne wydarzenia, ale przede wszystkim oddający ducha górniczej wspólnoty, poczucie humoru i dystans, bez których Barbórka nie byłaby Barbórką.